
We wpisie o weteranach skupiliśmy się na kilku najsłynniejszych graczach turniejów Fortnite. Tym razem przeczytacie co nieco o tych, którzy są mniej znani i dowiecie się, co sprawia, że osiągają sukcesy, jakie są charakterystyczne cechy ich stylów rozgrywki, a także skąd wzięli się w grze. Przyjrzyjmy się czarnym koniom tego turnieju, którzy również mierzą w tytuł mistrzowski.
Większość fanów Fortnite zna graczy kalibru Tfue, Mongraala, czy X2Twins, ale poza nimi w grze znaleźć można wielu innych, niezwykle utalentowanych zawodników, którzy także wezmą udział w finałach w Nowym Jorku. Oto niektórzy z nich. Być może nie są równie sławni, ale wiedzą, jak załatwić swoich przeciwników i mogą wygrać rozgrywki finałowe.
Theo „Crue” Ferrer, członek ekipy Valhalla Vikings, ma opinię jednego z najlepszych graczy Europy – wywalczył awans dwukrotnie – a jednak jest nieznany większości fanów i widzów Fortnite. Cechuje się wysokim poziomem umiejętności, właściwym nastawieniem i doświadczeniem, które pozwalają mu mierzyć się w walce z dowolnym przeciwnikiem. Kwalifikacja do półfinałów Winter Royale w rejonie europejskim była dla niego pierwszym krokiem do oficjalnej rywalizacji. Od tego czasu znajdował się w pierwszej 40 najlepszych graczy niemal wszystkich otwartych kwalifikacji w Fortnite, udowadniając, że jego mocnym punktem jest zdolność dostosowywania się do ciągłych zmian. Jego partnerem w grze w parach jest Moussa „Chapix” Faour, który weźmie udział w finale Fortnite World Cup dla par. Kiedy tej dwójce udaje się dokonać wczesnego i udanego lądowania, wabią najlepszych z przeciwników w pułapki pod koniec gry, bez przerwy zbierając punkty w miarę poruszania się kręgów. Wymyślanie tego typu strategii tunelowych w dzień finałów solo będzie dla Crue warunkiem wygranej, podobnie jak dla duetu Crue/Chapix – w przypadku gry w parach. Ich znakomite wyczucie gry, połączone z miesiącami współpracy sprawiają, że obaj szybko analizują i pojmują mechanikę gry, a także schematy poruszania się przeciwników. Crue ma fantastyczną możliwość zaznaczenia swojej obecności zarówno w grze solo, jak i w parach, więc uważnie obserwujcie obu graczy i sprawdzajcie ich pozycje w tabelach wyników.
W rozgrywkach oficjalnej rywalizacji bardzo ważne są stresujące sytuacje w końcowych etapach gry. Aby dotrwać do rotacji dużych kręgów, co pomaga przetrwać resztę meczu, niezbędny jest dobry początek. Doskonale radzi sobie z tym gracz solo ze wschodniego regionu północnoamerykańskiego, Jonothan „Nittle” Weinmen. Zawsze zgarnia bardzo wcześnie 1 czy 2 likwidacje, powodując, że nawet najlepsi gracze w jego okolicy robią się nerwowi. Agresywna gra od początku, a także precyzja celowania i niestandardowe podejścia powodują, że zawsze zaczyna i kończy walkę z największą możliwą przewagą. Na etapie kwalifikacji wykorzystał swój sukces, by rozpocząć współpracę z innymi graczami, takimi jak np. Crimz i Spades, którzy razem z Nittle’em stworzyli trójkę, a następnie zajęli drugie miejsce w pierwszym Trios Cash Cup. Styl gry w parach koncentrujący się na osiągnięciu dobrej pozycji końcowej sprawia, że Nittle jest jeszcze lepszy w grze solo: jego repertuar poszerza się, co czyni z tego gracza prawdziwą bestię, z którą nie warto zadzierać od początku (a teraz pod koniec). Wszechstronny gracz, który pojawia się w finałach Fortnite World Cup napędzany przez wysoką lokatę w niedawnym turnieju, to recepta na zwycięstwo. Nittle może zgarnąć wszystko, co pojawi się na jego drodze – niezależnie od tego, czy będą to likwidacje, czy tytuł mistrza Fortnite World Cup w grze solowej.
Oczekiwania publiczności międzynarodowej poszybowały do góry w ciągu kilku ostatnich tygodni, a w starciach zawodowców pojawił się pewien nowy element. To agresywny duet z Oceanii, Parpy i Volx. Po tym, jak obaj gracze przenieśli się do Ameryki Północnej, by tam trenować i przygotowywać się do finałów Fortnite World Cup w parach, zaczęli siać zamęt w grach wschodniego regionu amerykańskiego. Ich znakiem firmowym jest styl gry, który sprawia, że zawodowcy nie mogą odsapnąć ani na moment. Na początku zawsze likwidują graczy, a w środku meczu płynnie zamieniają się rolami, podobnie zresztą jak w późniejszych etapach gry przy rotacji. Dobrali się jak w korcu maku – żadna inna para nie wykorzystuje swojej pozycji w walce w zwarciu w takim tempie i tak skutecznie, jak Parpy i Volx. Aby wejść w bitwę korzystają z ciężkich karabinów snajperskich oraz niestandardowych zestawów ekwipunku, co sprawia, że przewodzą w pojedynkach i kontrolują tempo każdej potyczki, w której biorą udział, niezmiennie używając strategii wywierania maksymalnego nacisku na wrogów. Niedawno para ta zajęła 21 miejsce w Trios Cash Cup regionu Ameryka Północna – wschód, gdzie strategie, wiedza o grze i style gry są inne, niż w pozostałych częściach globu. Obaj gracze zdołali się już dostosować do agresywnych rozgrywek w dwóch zupełnie różnych regionach, a kiedy zakończą przygotowania do finałów, będą gotowi walczyć o dominację nad przeciwnikami z reszty świata.
W Ameryce Południowej argentyński geniusz Fortnite, członek ekipy 9z Tiago „k1ng” Lapp spowodował zamieszanie i dwukrotnie zakwalifikował się dalej dzięki swojemu agresywnemu, a jednocześnie w pełni kontrolowanemu stylowi gry. Lapp przesuwał granice rozgrywki w regionie, w którym jedynie najwyższe lokaty i nieskazitelna gra gwarantowały kwalifikację do finałów Fortnite World Cup. Cierpliwość i wyczucie czasu tego gracza, zwłaszcza podczas walki w zwarciu i na końcowych etapach meczów, zaburzają zwyczajowy rytm większości graczy, co pozwala mu na podejmowanie ryzyka i nacieranie na przeciwników w momencie, gdy są oni na to najmniej gotowi. K1ng, korzystający z pionierskiej jak na swój region strategii zasypywania graczy pociskami z wyższej pozycji na mapie i pod niestandardowymi kątami, bezlitośnie dziesiątkuje wrogów. Jego specjalnością są gry, w których likwidacje następują jedna po drugiej: czasami pierwsza pojawia się po pierwszych 20 minutach meczu, podczas 6 poruszającego się kręgu, a mimo to k1ng daje radę zaliczyć łącznie ponad 15 likwidacji, nim wskoczy do kolejki następnej gry. Jest jak zaklinacz węży; wie, gdzie może spodziewać się przeciwników i czyta z nich jak z otwartej księgi, przesuwając ich jak pionki, nim dokona uderzenia. Każdy jego ruch jest dobrze przemyślany, a jednak agresywny. K1ngowi udało się zakwalifikować do finałów po zaledwie 8 meczach, z łącznie 144 punktami. Na pewno wykorzysta przewagę, jaką daje mu dwukrotna kwalifikacja i zdobędzie tyle wiedzy, ile to tylko możliwe, podczas gry solo, aby następnie wykorzystać ją w grze w parach. Bardzo prawdopodobne, że czeka nas kolejny pokaz efektywności i gry na wysokim poziomie z rekordowymi średnimi.
Czy któryś z tych graczy pokaże światu, że należy do elity Fortnite i zajmie pierwszoplanową pozycję na finałowej scenie? Czy stara gwardia odeprze ataki głodnych sławy przeciwników? Ostateczne Królewskie Zwycięstwo czeka i każdy uczestnik może zostać mistrzem.
Oglądajcie finały Fortnite World Cup na fortnite.com/watch lub w kliencie gry od 26 do 28 lipca, codziennie od godz. 18:30 czasu polskiego.

